Pokazywanie postów oznaczonych etykietą igrzyska olimpijskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą igrzyska olimpijskie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 marca 2020

Kwarantanna od sportu

"Innego końca świata nie będzie" pisał nasz noblista Czesław Miłosz opisując zwykły, przeciętny dzień na świecie. Całkowicie zmieniając sens jego wiersza, ten cytat idealnie opisuje to, co przeżywam w ostatnich dniach, opanowanych przez koronawirusa.

Przez lata pisania o wydarzeniach sportowych najwyższej rangi przywykłem do tego, że pracuję w domu, śledząc zmagania przed telewizorem czy na oficjalnych streamach, a później opisując je w internecie. W Poznaniu (o Swarzędzu nie wspominając) na zawodach bywałem rzadziej niż pod Zieloną Górą czy nawet na Węgrzech, a i tak głównie jako kibic. A teraz?

A teraz to nie ma nawet dokąd iść. Bez względu na to, czy chciałbym napisać relację z meczu Ekstraklasy waterpolo, walki piłkarzy o mistrzostwa Europy juniorów czy mistrzostw świata w curlingu w Kanadzie - wszystko odwołane. Na dodatek zamknięto już lodowiska, kończąc odgórnie sezon curlingowy - wypadły dwa zaplanowane treningi w Poznaniu i szykowane na najbliższą niedzielę zgrupowanie w Łodzi. Jak żyć?

Doszło już do sytuacji, w której oglądałem boks - dyscyplinę, o której mam jak najgorszą opinię (przynajmniej miałem okazję ją częściowo potwierdzić). Choć, oczywiście, zarówno igrzyska olimpijskie, jak i (w moim przypadku przede wszystkim) kwalifikacje do nich, rządzą się swoimi prawami. Cała strona A4 z rozpiską przygotowaną na turniej spisywała się dzielnie przez trzy dni. Aż w końcu szlag trafił wszystko - nawet to odwołali w samym środku. Akurat jak zaczynałem się wkręcać.

Ramówki telewizji sportowych, oczywiście, ograniczają się do powtórek. O ile ubiegłoroczne Grand Prix Bahrajnu Formuły 1, zwłaszcza ostatnie kilkanaście okrążeń, chętnie obejrzałem, o tyle na mecze piłkarskie kompletnie nie mam ochoty. Już wolałbym ten olimpijski turniej kwalifikacyjny w boksie. Ratowanie się Netflixem i drugim sezonem "Drive to Survive" to metoda krótkoterminowa, więc staram się jej nie nadużywać, wręcz racjonować.

Co najgorsze, nawet nie wiadomo, do kiedy ten stan potrwa. Do końca marca na pewno, pewnie też do Wielkanocy, a może i do końca kwietnia? W najgorętszym okresie kwalifikacji olimpijskich problemy dotykają nie tylko zawodników, działaczy, ale i sprawozdawców (bo akurat publicyści mają aż za szerokie pole do popisu).

Zacząłem cytatem z wiersza, to i poezją zakończę - "lecz widać można żyć bez powietrza."

wtorek, 21 stycznia 2020

Lozanna 2020 po polsku - Dzień 12

Biegi narciarskie i curling to jedyne dyscypliny, w których oglądaliśmy naszych reprezentantów podczas przedostatniego dnia III Zimowych Igrzysk Olimpijskich Młodzieży w Lozannie. Pozytywne wyniki przeplatały się z tymi poniżej oczekiwań.

poniedziałek, 20 stycznia 2020

Lozanna 2020 po polsku - Dzień 11

Im bliżej końca igrzysk, tym mniej emocji ze strony polskich sportowców. Niestety, w tej części imprezy więcej jest informacji złych niż dobrych. Najwięcej radości dostarcza nam żeńska połowa naszej reprezentacji w curlingu.

Lozanna 2020 po polsku - Dzień 10

W niedzielę do rywalizacji na III Zimowych Igrzyskach Olimpijskich Młodzieży w Lozannie dołączyli m.in. skoczkowie. Przedstawiciele naszej najbardziej medalodajnej w ostatnich latach dyscypliny zimowej w większości na razie nie nawiązują do sukcesów swoich starszych kolegów. Kolejne udane występy zanotowali natomiast nasi curlerzy, a swoimi trenerskimi radościami podzieliła się Justyna Kowalczyk.

niedziela, 19 stycznia 2020

Lozanna 2020 po polsku - dzień 9

Po dwóch mało intensywnych dniach rywalizacji młodych olimpijczyków w Lozannie, przyszedł czas na zmagania w większej liczbie dyscyplin. Pechowe starty biegaczek i łyżwiarzy przyćmił udany start naszej saneczkarskiej dwójki. 

piątek, 17 stycznia 2020

Lozanna 2020 po polsku - Dni 7-8

Chwila oddechu na półmetku III Zimowych Igrzysk Olimpijskich Młodzieży za nami. W ciągu dwóch ostatnich dni swoich przedstawicieli mieliśmy jedynie w dwóch dyscyplinach. Oto krótkie podsumowanie czwartku i piątki w wykonaniu Biało-Czerwonych.

środa, 15 stycznia 2020

Lozanna 2020 po polsku - Dzień 6

Środa nie była szczególnie pracowitym dniem dla naszych młodych olimpijczyków. Na arenach zmagań igrzysk w Lozannie pojawili się jedynie biathloniści, panczeniści i hokeiści. Choć Polska jako kraj nie poprawiła swojej pozycji w klasyfikacji medalowej, nasi sportowcy wzbogacili się w sumie o cztery krążki.

wtorek, 14 stycznia 2020

Lozanna 2020 po polsku - Dzień 5

14 stycznia 2020 - ten dzień zapisał się w historii polskiego olimpizmu, a to za sprawą Marcina Zawoła. Po raz pierwszy w ośmioletniej historii zimowych igrzysk olimpijskich młodzieży podczas ceremonii dekoracji wybrzmiał "Mazurek Dąbrowskiego". Historyczny medal to nie jedyny cieszący polskich kibiców wynik piątego dnia zmagań w Lozannie.
 

Lozanna 2020 po polsku - Dzień 4

Awanse do półfinałów turnieju hokejowego oraz bardzo dobry drugi przejazd giganta - to najlepsze wyniki polskich sportowców podczas czwartego dnia młodzieżowych igrzysk olimpijskich w Lozannie. Emocji dostarczyli nam również curlerzy oraz panczeniści.


niedziela, 12 stycznia 2020

Lozanna 2020 po polsku - Dzień 3

Zwycięstwo drużyny curlerów było najbardziej pozytywnym akcentem startów polskich reprezentantów trzeciego dnia III Zimowych Igrzysk Olimpijskich Młodzieży w Lozannie. Do startujących już wcześniej alpejczyków, biathlonistów i hokeistów dołączyli dziś również nasi panczeniści.

sobota, 11 stycznia 2020

Lozanna 2020 po polsku - Dzień 2

W sobotę biathloniści włączyli się do walki o medale III Zimowych Igrzysk Olimpijskich. Niestety, Polacy w Lozannie wciąż nie zameldowali się w klasyfikacji medalowej. Nasi reprezentanci występują również w dyscyplinach zespołowych.

wtorek, 31 grudnia 2019

Młodzież na podbój Lozanny - zapowiedź III Zimowych Igrzysk Olimpijskich Młodzieży

Nieco ponad tydzień dzieli nas od pierwszego olimpijskiego wydarzenia roku 2020 - III Zimowych Igrzysk Olimpijskich Młodzieży - Lozanna 2020. Polska reprezentacja, którą w poniedziałek ogłosił PKOl, liczyć będzie 45 zawodników. Zapraszam na krótką zapowiedź nadchodzącej imprezy.

fot.: Bob Martin - OIS/IOC

czwartek, 24 października 2019

Czwartkowe Czepialstwo #4 - Wyboista "Droga do Tokio"

Życie jest ciężkie. Może to powiedzieć sportowiec, jego rodzina, która zmaga się z tęsknotą za nim, gdy ten wyjeżdża na zgrupowania czy zawody, mogą to powiedzieć działacze, na których wylewa się wiadro pomyj za wszelkie niepowodzenia polskiego sportu (choć trzeba przyznać, że często słusznie). Równie ciężkie jest życie dziennikarza albo kibica, który chce "na własną rękę" wyliczyć, kto wywalczy kwalifikacje na następne igrzyska olimpijskie. A światowe federacje rzucają nam tylko kolejne kłody pod nogi, tworząc multum kruczków w zasadach kwalifikacji.

czwartek, 22 sierpnia 2019

Środowy Śmiech #4 - Pita wraca do gry

Opisane wydarzenie miało miejsce w środę, więc autor pozwolił sobie na lekkie nadużycie, publikując środową rubrykę w czwartek.
 
Pita Taufatofua - jeśli komuś nic nie mówi to nazwisko, to pewnie przynajmniej kojarzy go ze zdjęcia. To tongijski sportowiec, który jako chorąży swojej reprezentacji olimpijskiej wystąpił w tradycyjnym stroju swojego kraju, wysmarowany olejkiem kokosowym. Swoje pięć minut, które wtedy zyskał, postanowił przedłużyć. Na igrzyskach startował już w taekwondo i biegach narciarskich. Wczoraj zaczął walkę o start w Tokio w kajakarstwie.

wtorek, 30 lipca 2019

Wtorkowe Wspominki #3 - O Norwegu, co rzucał "pożyczonym" oszczepem

Egil Danielsen - to nazwisko nie jest tak popularne w Polsce, jak legenda, jaką obrósł jego złoty medal olimpijski. Norweg podczas igrzysk w Melbourne pokonał głównego faworyta, kapitana "Wunderteamu", Janusza Sidłę. Historia o pożyczonym przez Polaka oszczepie urosła w środowisku sportowym do rangi mitu narodowego. Wczoraj Danielsen zmarł. Przy tej smutnej okazji należy zatem sprostować naciągane relacji.

poniedziałek, 24 czerwca 2019

Poniedziałkowe Podsumowanie #4 - W świetle i cieniu Mińska

Po trzech dniach zmagań w Mińsku Polska wciąż pozostaje bez medalu. Na szczęście, większe nadzieje wiążemy z zawodnikami, którzy dopiero przystąpią do rywalizacji. W zeszłym tygodniu również napłynęło do nas parę miłych wiadomości z innych aren zmagań sportowych.

czwartek, 20 czerwca 2019

Czwartkowe Czepialstwo #2 - System niesprawiedliwy

Dwa tygodnie temu w czwartek opowiadałem o hokeju na trawie z okazji walki o igrzyska olimpijskie naszych laskarzy. Nie odważyłem się wówczas napisać, że razem z ich koleżankami po fachu są dla mnie większą nadzieją na start w Tokio niż piłkarze. I dobrze - bo musiałbym to dziś odszczekiwać. Podopieczni Czesława Michniewicza wygrali już dwa mecze i są o krok od kwalifikacji na igrzyska. A gdyby system rozgrywania mistrzostw Europy U21 był uczciwszy, może już dziś byśmy się z tego cieszyli?

czwartek, 6 czerwca 2019

Czwartkowe Czepialstwo #1 - Gdzie szukać hokeja na trawie?

Ilu z was widziało kiedyś mecz hokeja na trawie? Ilu z was kojarzy, jakie są w Polsce drużyny hokejowe? Ilu z was potrafi wymienić choćby jedno nazwisko z naszej obecnej kadry narodowej mężczyzn lub kobiet? Pod pretekstem "czepiania się" waszej niewiedzy, za którą, oczywiście, nie winię was, tylko media, które unikają niszowych dyscyplin jak ognia, chciałbym wam przekazać dzisiaj parę informacji ze świata hokeja na trawie.

środa, 29 maja 2019

Sport na Nowo - od nowa

Witajcie! Myśleliście kiedyś, czym jest blog? Dla mnie jest spełnieniem potrzeby pisania. Ja taką potrzebę odczuwam, choć nie ukrywam, że wolałbym czasem pogadać. Tutaj na razie spełniać się będę jednak w pisaniu.

Ten blog jest kontynuacją przedwcześnie zarzuconego fanpage'a "Sport na Nowo" na Facebooku i próbą przywrócenia go do życia. Mam nadzieję, że się uda i że znajdą się osoby chętne, aby się tu udzielać.

Czego się spodziewać po mnie? W ramach sportu olimpijskiego - wszystkiego. Moim celem jest komentować przede wszystkim to, czego nie znajdzie się na pierwszym lepszym czy drugim gorszym portalu informacyjno-sportowym. Wiem jednak, że nie ucieknę od mainstreamu - postaram się jednak przedstawić ten lepiej znany świat sportu z innej perspektywy.  Spodziewajcie się ode mnie też nieco lokalnego, poznańsko-wielkopolskiego patriotyzmu - mam nadzieję, że czytelnicy z innych rejonów Polski mi to wybaczą, a może kogoś namówię na przyjazd w moje strony. Niewykluczone, że znajdą się też komentarze dotyczące mojego naturalnego, choć ostatnio wyrzekającego się mnie środowiska - mediów sportowych.

Jako że uważam, że powitania powinny być krótkie, zapraszam na moje "salony". Nie powiem Wam "czujcie się, jak u siebie" - powiem "obyście u siebie czuli się, jak u mnie".

Ze sportowym pozdrowieniem,
Wojciech Nowakowski