Dwa tygodnie temu w czwartek opowiadałem o hokeju na trawie z okazji walki o igrzyska olimpijskie naszych laskarzy. Nie odważyłem się wówczas napisać, że razem z ich koleżankami po fachu są dla mnie większą nadzieją na start w Tokio niż piłkarze. I dobrze - bo musiałbym to dziś odszczekiwać. Podopieczni Czesława Michniewicza wygrali już dwa mecze i są o krok od kwalifikacji na igrzyska. A gdyby system rozgrywania mistrzostw Europy U21 był uczciwszy, może już dziś byśmy się z tego cieszyli?
