Szczerze przyznam, nigdy mi się nie podobał zwrot "masakrować kogoś". Jako filolog nie jestem jednak zwolennikiem walki ze zjawiskami zachodzącymi w żywym języku. Czasem trzeba się im poddać. Tym bardziej, że to, co napisał w nocy polskiego czasu chodziarz Evan Dunfee na Twitterze, idealnie wpisuje się w definicję tego młodzieżowego zwrotu. Poniżej zamieszczam wywód Kanadyjczyka, dotyczący kontrowersyjnej decyzji Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego o przeniesieniu olimpijskiego maratonu oraz chodu z Tokio do Sapporo.