Coś się kończy, coś się zaczyna, po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój... no, tym razem spokoju nie ma. Nieco ponad tydzień temu zapowiadałem igrzyska sportów plażowych, a tymczasem zaraz po ich zakończeniu rozpoczęły się igrzyska wojskowe. W międzyczasie trwała rywalizacja w kolarstwie torowym czy judo, a światowe władze koszykówki nadepnęły na odcisk kibicom. Krótko mówiąc - tydzień jak co tydzień.
