Nie każde "łubudubu" musi być pod adresem "prezesa naszego klubu". Czasem można przeczytać propagandę sukcesu zawodników, którzy zasługują na to w mniejszym stopniu, niż jest to przekazane. Taki przykład znalazł się ostatnio na stronie Polskiego Związku Judo z okazji trwających mistrzostw świata w Tokio.
