Długo zastanawiałem się, czy tworzyć tę rubrykę. Od początku bowiem na moim blogu starałem się unikać polityki, nawet biorąc pod uwagę, jak bardzo, niestety, niektóre sprawy sportowe są od niej zależne. Ostatecznie jednak jestem dziennikarzem i nic co dziennikarskie nie jest mi obce. W tym miejscu postanowiłem trochę kontrolować i zarazem opiniować działania naszych państwowych organów w dziedzinie sportu.
Dzisiejszy wpis chciałbym poświęcić sprawie związanej z wczorajszym dniem. Sprawy, która doczekała się trzech interpelacji i jednego zapytania poselskiego.
